.Księga Gości.

.:Obejrzyj:.
.:Dopisz Się:.

.Archiwum.

2009|| 01| 02| 03| 04| 05| 06| 07| 08| 09| 10| 11| 12|

.Linki.

.:Kraina Przyziemności:. .:Zarysowane Wspomnienia:. .:Ciche Strzały:. .:Ukryte Pragnienia:.

.Tagi.

.:dom:. .:wspomnienia:. .:pub:. .:ogród:.


W związku z butami

Tak siedząc sobie kolejny dzień przy kuflach i kieliszkach srebrnych zaczęło mnie zastanawiać to jak bardzo ludzie próbują nas zmieniać mimo własnej woli. Gdy już mamy nadzieję że wszystko się ułoży i będzie w porządku, że wszystko o czym zawsze marzyliśmy w końcu się spełni to ktoś, bliski lub daleki, wchodzi w nasze życie z butami i robi wszystko żebyśmy się zmienili. Każdy próbuje zmieniać nas na swój obraz. Nie wiem jak to się dzieje, ale każdy rysuje w sobie w głowie obraz siebie i całej reszty świata. Najlepiej żeby wszystko było po jego myśli, a jeśli obrazek drugiej osoby się rozmywa to trzeba natychmiast dorobić mu kontur który samemu się wymyśliło.
Tak też siedziałam w gronie znajomych, jak zwykle rozgadana, ale jednocześnie gdzieś blisko mojego małego świata, w który zawsze mogłam uciec, gdy tylko zaszła taka potrzeba. Nagle jeden z przybyłych dość stałych bywalców zarzucił mi że znów odcinam się od ich świata. A cóż miałam robić? Przechodzę gorsze dni i nie mam ochoty na spotkania. A on od razu próbuje mi zarzucać, że się zmieniłam i że nie jestem już tą dziewczyną która z otwartymi ramionami biegnie do ludzi. No nie wiem już jak mam to rozumieć? Nie mogę mieć gorszych dni, kiedy mam wszystko w głębokim poważaniu? Kiedy mogę odpocząć od reszty świata i po prostu poleżeć w swojej kanciepie i popatrzeć w sufit przy muzyce włączonej na maksa?
Ciągle słyszę że ludzie mają prawo się zmieniać na lepsze i gorsze. Że mogą budować świat tak jak sami by chceli a inni mogą ewentualnie w tym pomagać lub szkodzić. Ale dlaczego wszyscy próbują dopasować innych w ramki swojego świata. Przecież to jest chore! Każdy podobno ma prawo do własnej opini, własnego wyznania i wolnej woli?! A co z tego kiedy stoi nad Tobą banda ''przyjaciół'' i twierdzi że wie co dla nas najlepsze?! Wiadomo czasem każdy potrzebuje wsparcia, ale chyba nie na siłę...

Kiedyś taka jedna próbowała na siłę mi uświadomić, że robię błąd mimo że dokładnie wiedziałam czego chcę. Pisała złośliwe komentarze nie wiedząc na mój temat dokładnie nic. Nie wiedziała co może, a czego nie. Kiedyś wykorzystała moją cierpliwość do ludzi i chęć pomocy. Owszem te dwie moje cechy już jakiś czas temu ulotniły się gdzieś daleko, gdyż zbyt często były nadużywane i powiedziałam w końcu pas. Nie dam się już nikomu wstawić w drewniane ramki swojego świata. Nigdy. Wiem po co żyję i czego od życia chcę. Wiem że będę dokonywała zmian w sobie tylko jeżeli ja uznam to za stosowne. Ale ona nadal twierdzi że dalej jestem tym małym zagubionym dzieciakiem, które trzeba prowadzić za rękę po tym co stało się lata temu.

Nie nie potrzebuje opiekunki.

Mam nadzieję że już nigdy więcej nie będę potrzebować przewodnika, a bynajmniej nie w tych najbanalniejszych sprawach. Z resztą nie chcę przewodnika w ogóle. Radzę sobie całkiem nieźle z tym dorobkiem który mam. Ucięłam sporo niepotrzebnych znajomości które doprowadzały mnie tylko do ataków płaczu i bólu. Tu też pokazałam innym czerwone światło. I od tej pory żyje mi się lepiej. Wiele nastąpiło zmian w moim życiu. Środkowy palec wyciągałam do ludzi też często mówiąc że mam ich dość, jak to stało się z większością która mówiła: "nie tak, inaczej, zrób to tak, zrób to po mojemu". Nigdy więcej.

***

Mały Książę chodzi przygnębiony od kilku dni. Nie wiem co się z nim dzieje, momentami czuję że się oddalamy od siebie, że nie jest już między nami dobrze. Czuję, że to moja wina, że coś złego zrobiłam, ale niestety nie jest on zbyt wylewny i nie wiem co się dzieje w jego głowie, może to dobrze, może źle, ale chciałabym móc mu jakoś pomóc.
A może jemu też ktoś próbuje butami wejść w życie? Może jego też próbuje ktoś wstawić w drewanine ramki?

Nie wiem czy mam siłę się nad tym zastanawiać. Najprościej porozmawiać.

Nie wiem.

Sięgam po fiolkę perłowych łez. Wlewam do swojej szklanki z wódką po czym zbieram ze swoich policzków łez parę i zamykam w zastępstwie w naczynku.

Robi się ciepło.

Tagi: zmiany, wspomnienia, pub

skomentuj (0)



.'Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie czyni dobro'.




credits: ate verbti
layout: ate verbti
pics: d-art